to juz chyba z 3 lub 4 podejscie do porzadkow w szafie, a raczej pewnego rozmyslu co gdzie,co na przodzie ,a co z tylu ,co na gorze, a co na dole ,co powiesic a co polozyc, co upchac a wyciagnac...itd.( upaly zmuszaja do ponownego zaplanowania garderoby).
Jak zawsze ze zdziwieniem patrze ile ja tego mam, choc nie kupuje wogole pierdol.
Mimo, ze zajmuje w domu najwiecej miejsca ze swoimi zabawkami, to musze powiedziec, ze jest zdrowo i calkiem ok:).
A na sniadanio-obiad...moje ulubione sardynki portugalskie i wiosenne kanapki:)
poz.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz