Trendy...nie lubie tego slowa i nie do konca lubie trendy.:)
Mode lubie bardzo,ale nie moge powiedziec, ze kocham...bez przesady to sa tylko ubrania:)
U mnie jest tak z moda , ze musze miec poczucie, ze wygladam dobrze, atrakcyjnie, ze jest ciekawie i w porzadku :) jesli tak sie czuje, to wiecej nic mi nie potrzeba.
Mam swoje kolory, w ktorych czuje sie bezpiecznie i dobrze i mam kolory,z dzialu odwazniejszego(glownie na lato - roze , czerwienie etc). po inne kolory raczej nie siegam,bez wzgledu na wspomniane trendy . Powinnam jednak dodac, ze zawsze sobie znajduje jedna lub dwie rzeczy, ktore najbardziej przypadaja mi do gustu i tak dla kogos moge stac sie trendy haha . Tego lata napewno beda to perly ;)
Nie poluje i nie zmieniam garderoby co pol roku, nie chodze ,nie szukam,nie mysle,nie zgapiam... dokupuje,wtedy kiedy stwierdzam, ze potrzebuje czegos na milion procent:) a o reszte garderoby dbam:). Z kosmetykami jest tak samo, ale to innym razem szerzej.
W tym roku przegladajac magazyny co jakis czas widze glownie dwa trendy pastele i neon, oba nie sa dla mnie nowoscia,gdyz pastele mysle kazda z nas ma w szafie a neon czesto sie pojawia latem na ulicach, ale szczerze powiem, ze nie mam nic mietowego , a kolor kojarzy mi sie bardzo orzezwiajaco latem^:)
...neony...nîewiem, posiadam pare ubran w tym kolorze szczegolnie mam tu na mysli roz,dlatego nie planuje nic ,widzialam tez kobalt...ale tego koloru , nie lubie, bardzo.
Wydaje mi sie , ze pozostane przy swoich bielach,bezach,szarosciach,zlotach ,srebrach , pastelach z domieszka goracego rozu, czerwieni na lato:)
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz