Dwa dni temu mielismy walentynki...nie do konca lubie to swieto,gdyz kojarzy mi sie z komercja,ale jest to mily dzien jak codzien,aby swojej ukochanej polowce podarowac prezent taki , ktory sprawi przyjemnosc...nie mowie tutaj o serduszkach czerwonych, czy kubkach , lub tym podobnych rzeczy z napisem jestem twoja walentynka:)mowie o upominkach, prezentach, ktore maja jakis sens:)
U nas dzien minal przyjemnie z ciastem,truskawkami, malymi upominkami ... a dzis juz szykuje sie kolejny smaczny dzien bo dzis mamy tlusty czwartek_:)
W weekend mielismy okazje zobaczyc film z nasza ulubiona aktorka Meryl Streep :) pt:. Julie and Julia, niesamowita rola Meryl i piekny,lekki,subtelny film...polecam na zimowy wieczor , do tego te smakolyki mhmhmh...
szmacznego Tlustego Czwartku

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz