-10, -15 ,-20 etc. takie temperatury codzien nam serwuje tegoroczna zima,ostatnio wyczytalam w gazecie (KronenZeitung) ciekawy artykul o odczuwalnosci zimna, mrozu przy okreslonej sile wiatru i skutkach...troszke sie wystraszylam i teraz kremujemy sie przed kazdym wyjsciem jak najdokladniej i najgrubiej. Moje produkty na takie mrozy sa ubogie bardzo , nie wychodze z domu bez kremu z Hipp, pomadki ochronnej, wazeliny i kremow dla suchej skory:/. Makijaz opieram na kremie bazowym i pudrze, jest naprawde znikomy:)
Chyba mam dosc powoli tych mrozow...wczoraj przygotowalam pyszne placuszki z jablkami, by dostarczyc organizmowi kalorii :)aby sie jakos trzymal w ta pogode...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz