Kiedy rano sie obudzilam, lezac jeszcze w lozku, spogladnelam w okno i ujrzalam tylko blekitne niebo...czyste i slonce...
Pomyslalam od razu o dlugim spacerze....nie pomyslalam natomiast wogole o czapce i cieplym szaliku...zmarzlam okrutnie...
Ps:. Po spacerze buszowalysmy w skarbach mamy :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz