Wsuwki, spinki, grzebyki, gumki, frotki i klipsy.
Ile czasu bym nie poswiecila, ile nie naprzebieralabym wlosow palcami, ile wsuwek bym nie wpiela , ile bym sie nie nagimnastykowala, lakierem fixujacym nie spryskala i ile pomyslow w glowie bym nie miala ...i tak wszystko konczy sie na konskim ogonie, koku wyzej lub nizej, warkoczu lub dwoch...Ot taka ze mnie Hairstylistin.
