Pazdziernikowe dni to jesienne dni, bez watpienia, choc nie wszystkie drzewa zmienily kolor a trawa jest jeszcze dziwnie zielona, to dywany z lisci spotkac mozna wszedzie.
Lubie polska zlota jesien, bo ma kolory , piekne kolory, naturalny, cudowny zapach wydawaloby sie , ze tutaj jest taka sama.. ale jest inna, z roznych powodow.
Mimo tego wychwytuje taka jesien jaka lubie i staram sie zapisywac ja na zdjeciach.
Pazdziernik rozpoczal sie wielo- wielo- godzinnymi kolejkami na Uni, podstawowymi i dodatkowymi obowiazkami.
Pazdziernik to kasztany, duzo kasztanow w domu i przed drzwiami wyjsciowymi, w wiaderkach i przyczepkach, w piasku i lnianej torbie, wszedzie otaczaja nas kasztany :).
Pazdziernik to mysli zwiazane z zima. Zmiany w garderobie i szafie czyli jak mowie : ruch do tylu-do przodu( letnie ,zimowe).
Pazdziernik to ostatnie cieple promienie slonca i wygrzewanie sie na lawce, w hamaku, na trawie...
Pazdziernik to dni krotsze i zblizajacy sie ogromny limit spedzania czasu na placu zabaw.
Pazdziernik to wzrok skierowany w strone ksiazek i kuchni.. w chlodne dni ciasta smakuja lepiej:).
W pazdzierniku nachodza mnie tez tesknoty...ale to chyba naturalne :).
 |
| jesienia na placu:) |
 |
| Slonce , slonce ...nie znikaj nam jeszcze. |
 |
| I te kasztany. |
 |
| Jesienne dywany. |
 |
| sesje zawsze maja swoj czas:) |
 |
| Uwielbiam je... |
 |
| sa przekochane... |
 |
| Welniane sukienki ... |
 |
| Taka jesien lubie. |
 |
| W promieniach slonca... |
 |
| najprzyjemniej odpoczywamy. |