Lubie zele pod prysznic ( szczegolnie orzezwiajace lub uspokajajace), ale zawsze w domu mam mydelka w kostce.
Ostatnio moim ulubiencem bylo mydelko Hirsch , najbardziej lubie te naturalne , szczegolnie lawendowe i oliwkowe, rzadko, ale siegam tez po produkty myjace Nivea .
W naszym markecie, w ktorym czesto robimy zakupy, ostatnio pojawily sie znowu greckie naturalne mydelka firmy Lyttos ( firma,ktora dostarcza na rynek rozne produkty greckie: olivki, jogurty etc).
Sklad ich jest ok, jak na produkt z marketu spozywczego:), wzielam ich wiecej 8!?!, bo tak naprawde,jedna rzecz mnie chwycila - nie sa testowane na zwierzetach i nie sa koloryzowane.
Bardzo lubie mydelka w kostce , jesli mam ich mase, to rozkladam w garderobie,szafie i komodzie, mam ogromniasty sentyment do takich produktow.
poz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz