GlossyBox ... szczerze, z niecierpliwoscia sprawdzalam kiedy pojawi sie na rynku,bylam ciekawa o co chodzi i zaczym kobiety tak piszcza...przy pierwszym boxie juz mniej wiecej wiedzialam: zamawiamy, potem czekamy,po drodze glossyTeam wysyla nam piekne zdjecia i szykuje, czekamy nadal,potem przychodzi koniec miesiaca,dzwoni usmiechniety listonosz,wnosi nam boxa pod same drzwi,otwieramy, ladne pudelko,estetycznie zapakowane,mysli co tam jest, co tam jest...otwieramy , ogladamy, czytamy, wachamy,szukamy miejsca na nowe kosmetyki...ab sofort robimy zdjecia na bloga ( lub krecimy na you tube ) i koniec. Mysle , ze to z punktu widzenia psych. dziala na przecietna kobiete, bo uczucia sa...
Na mnie tez zadzialalo. Tylko ja staram sie ogarnac cala zabawe na trzezwo i zawsze patrze komu daje do kieszeni swoje pieniadze...10€ , 18€ lub 49zl ogolnie nie duzo...ale PO CO? Powiem tak wole wziasc te pieniadze i kupic cos co potrzebuje i bede napewno uzywac z kosmetykow.
Dlatego mozliwe , ze juz na poczatku wiedzialam, ze to nie dla mnie zabawa.
O Boxach dowiedzialam sie z Blogow...co jest troche niebezpieczne, ale na szczescie glossy jest tak laskawe , ze mozna zrezygnowac z abonamentu:).
Czemu blogi sa niebezpieczne? Po pierwsze nie wszystkie, jest masa zdrowych blogow, gszie autorzy szanuja swoja przestrzen, swoich czytelnikow, swoja prace, ale jest tez druga masa, ktora wpadla w sidla ( tj. kolo musi sie toczyc,czyli trzeba kupic cos nowego, pokazac, potem komentarze, odpowiedzi, wieksza publika, trzeba znowu kupic ..bardzo wciagajace doznania) Dlatego takie blogi trzeba pare razy przejrzec czy to naprawde cos ciekawego czy to zwykly zug :)
I ostatnia sprawa , ja nie nawidze reklam, nie cierpie jak ktos cos chce ode mnie, dupe mi zawraca swoimi reklamami i czeka na moje pieniadze. To jest bardzo nie fajne...dlatego nie podoba mi sie jak blogi , wchodza w swiete wspolprace, byle jak, byle gdzie, byle z kim , natomiast bardzo cenie , szanuje , proste blogi,moga byc nudne i nie zbyt czesto uaktualniane, z blachymi, banalnymi wpisami,ale szczere...
kosmetyki do przetestowania,jakies duperele
- dla mnie to jest jedno: zglosze sie do x bloga lub kanalu YT( ktory jest popularny, stylowy itd) niech poreklamuje produkt y ( bo musze zarobic)i kobity niech kupia...
Dodam od razu , ze sa blogi, kanaly YT , ktore wchodza bardzo sporadycznie w wspolprace i caly czas trzymaja reke na pulsie...to jest do zaakceptowania...:)
Takie sa moje przemyslenia, jak wspomnialam jest naprawde duzo fajnych blogow, nie chce nikogo urazic, ani obrazic , wszystko to sa ludzkie sprawy...Takie czasy...
poz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz