Wiosne zaczynam zawsze od przelotowki, w tym roku mam nowy plaszczyk Tweed :), ale zaraz za nim na prowadzenie jak co roku wysuwa sie cos juz lzejszego czyli Trench:)Mam pare plaszczy i te ciemniejsze przeznaczam na jesien , a jasniejsze na wiosne, wiadomo o co chodzi :). W tym roku moj Trench zamienie na Trench krotki, nigdy nie sadzilam ze maja w sobie taki fajny urok. Ale oczywiscie ten w oryginalnej dlugosci to jest must have i jest nie zastapiony :)
Wiosna juz tuz tuz , mam nadzieje, ze sie nie myle :)
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz